• Monika Wielichowska Monika Wielichowska
  • Blog
  • Czytany 324 razy

Dzień Kobiet

Dziś, w roku 100-lecia praw wyborczych kobiet i w Dzień Kobiet warto porozmawiać jak przez ostatnie lata Polki przeszły trudną drogę, rozbijając szklane sufity.

Walczymy o prawa socjalne, walczymy o prawa ekonomiczne, walczymy o prawo decydowania o sobie. O prawa polityczne także walczymy.

Toczymy walkę nie tylko o równe prawa, ale też o szanse i możliwości.

Wszyscy, kobiety i mężczyźni mają takie same marzenia, ambicje, takie same oczekiwania i zdolności. Nasze - kobiet - ambicje nie różnią się od męskich.
Mamy taką samą, otwartą drogę do kształcenia.
Statystki, badania mówią, ze kobiety są lepiej wykształcone niż mężczyźni.
Tylko potem, po drodze coś się wywraca.
I coś z równością dzieje się nie tak. I zostaje zachwiana na korzyść mężczyzn .
Zaczynają się schody i trudniej jest je pokonać kobietom.

Doskonałym obrazem tego stanu jest scena biznesowa i polityczna.

Kobiet w Sejmie jest tylko 27%, a w Senacie jest jeszcze mniej - 13%.

Składa się na to wiele powodów.
Jednym z nich są stereotypy - choć i współczesne działania kobietom nie służą.
Wszystko w dalszym ciągu sprowadza się do wyboru.
Albo rodzina albo kariera.
Albo bycie matką albo zawodowy rozwój.

Nadal trudno dostać się, a potem odnaleźć się kobietom w świecie polityki.
W świecie uszytym na miarę dla mężczyzn. A jeszcze trudniej znaleźć miejsce przy negocjacyjnym stole czy gabinecie, gdzie podejmowane są decyzje.
Świat polityki nie jest przyjazny dla kobiet, ciagle musimy udowadaniać nasze kompetencje, podczas, gdy niektórzy panowie nie udają nawet, że je posiadają.

Walka ze stereotypami to proces, to długi proces, który przede wszystkim jest edukacyjny. Oczywiście zmiany musimy rozpocząć od siebie, od społeczeństwa, tam zawsze jest najtrudniej.

Do stereotypów dochodzą bariery instytucjonalne.
Te bariery można szybciej pokonać.
Te bariery burzyć mogą aktywni politycy.

Platforma obywatelska zrobiła pierwszy krok kilka lat temu.
Ustawowo wprowadziliśmy system kwotowy na listach wyborczych .
35% miejsc na listach wyborczych musiało zostać zagwarantowane dla kobiet. Inaczej lista nie mogła być zarejestrowana. To był dobry krok. To zmusiło mężczyzn do poszukiwania kobiet na wyborcze listy.

Kwoty przyniosły pozytywny efekt - zwiększył się udział kobiet w parlamencie.

Platforma Obywatelska poszła jeszcze dalej.
Ale już u siebie. Wewnętrznie.
W pierwszej piątce zagwarantowała miejsca dla 2 kobiet,
W pierwszej trójce zagwarantowała miejsce dla 1 kobiety.

Taką zasadę wprowadziliśmy już w 2007 roku
Złamanie zasady nie przynosiło konsekwencji ale 34 z 41 okręgów zasadę tą wdrożyło.
W kolejnych wyborach na listach PO było jeszcze lepiej.
W 2015 roku tylko 3 okręgi nie uporały się z tym zadaniem.

Efekt był pozytywny. W 2007 w parlamencie znalazło się 23% kobiet z PO.
W 2011 w parlamencie znalazło się 35% kobiet z PO.
W 2015 - 36%.

Jest zatem pozytywny progres.
Czy wystarczający?
Nie - ale to dobry kierunek, który Platforma Obywatelska będzie kontynuować.
Wiara w to, że równouprawnienie w polityce nastąpi samo z siebie, nie ma podstaw.

Oprócz zmian przy konstruowaniu list PO budowała wsparcie, poczucie stabilności i bezpieczeństwa w polityce społecznej. To bardzo ważne, aby aktywizować kobiety zawodowo, politycznie czy społecznie.

Wprowadziliśmy liczne rozwiązania w sferze polityki zdrowotnej, edukacji, mieszkalnictwa, które wpływały na poziom życia rodziny.

Wprowadziliśmy finansowanie zabiegów in vitro, wysokie standardy okołoporodowe, wprowadziliśmy konwencję antyprzemocową, dopłaty do kupna mieszkań w programie Mieszkanie dla Młodych, dotowane były budowy żłobków, wprowadziliśmy najdłuższy w Europie roczny urlop dla rodziców.

Nad urlopem trzeba byłoby popracować nadal, na wzór krajów nordyckich.
Może trzeba iść w kierunku ustawowego podziału urlopu, aby był wykorzystywany równo między ojca i matkę, albo podzielić go na trzy części?

Wiele mamy do zrobienia.
Dziś Polki jak nigdy wcześniej zaczynają rozumieć, że nie mogą ignorować polityki, nie mogą stać z boku.

Muszą znaleźć w sobie sile, aby być nie tylko matką, ale partnerem w życiu, biznesie, polityce, partnerem czynnym zawodowo, społecznie.

My kobiety obecne już w biznesie, w polityce, które przeszłyśmy trudną drogę, rozpychając się w świecie zajętym przez mężczyzn - bez względu na poglądy polityczne czy podziały światopoglądowe, mamy ważne zadnie, wspólny ważny interes - musimy budować silę kobiet, dodawać odwagę, budować wiarę, wyzwalać motywację i energię do działania.

Musimy pomagać kobietom zbijać szklane sufity, które ograniczają, uniemożliwiają ambicje i oczekiwania.

Dziś, we współczesnym świecie, powinniśmy próbować znaleźć wspólną przestrzeń do dialogu i wdrażania rozwiązań w zakresie równości, budowania świadomości i dbania o zdrowie z dostępem do medycyny 21 wieku.

Jeśli kobiety wywalczyły prawo wyborcze i wiele innych praw na przestrzeni 100 lat, to jutro musi być tylko optymistyczne - czego wszystkim Wam i sobie życzę :)

Pamiętajcie panie jest nas o milion więcej. Możemy zatem dużo więcej, ale ważna jest nasza solidarność, wsparcie i współdziałanie.

Tu postawię kropkę, życząc abyście były odważne, kolorowe, niepokorne!

Pamiętajcie za nic nie musicie przepraszać, ubierajcie się w to co chcecie, malujcie się jak tylko chcecie.
Bądźcie sobą i nigdy nikim innym!

I tu postawię kropkę.

Monika Wielichowska

#MonikaWielichowska
#DzieńKobiet
#gabinetcieni
#8marca
#czarnyprotest

Ostatnio zmieniany czwartek, 08 marzec 2018 10:08
(0 głosów)